Odwiedziła mnie niespodziewanie moja dawna znajoma. Miałam na ten dzień inne plany, więc zaproponowałam jej żeby poszła ze mną na pasaż bo muszę kupić sobie buty. Po drodze mijałyśmy jej apartamenty w Krakowie. Pokazała mi dokładnie gdzie mieszka i zaprosiła na rewizytę. Moje mieszkanie w porównaniu do jej było skromniutkie czułam to przez skórę. Jednak cóż jak się nie ma ...